Paruzja

fotografia; 2011

Parousia

W swojej realizacji pt. „Paruzja” próbuję odejść od estetyki patosu towarzyszącej wielu przedstawieniom tego tematu, zbyt dosłownie odnoszącym się do symboliki dnia pańskiego zawartej Biblii. W „Eschatologii biblijnej nowego testamentu”  o. Augustyna Jankowskiego, czytamy:  „Paruzja miewa w Piśmie św. także znaczenie zupełnie świeckiego przybycia i obecności tj. Jdt 10,18;2 Mch 8, 12, 21; 2 Kor 7,6; 10,10; Flp 1, 26; 2, 12.” . Jeżeli chodzi o badania współczesnych teologów to podają oni, że „już” i „jeszcze nie” – paruzja ma miejsce, stąd też moja decyzja o wieku modela – już dorosły jednak jeszcze nie w wieku chrystusowym.

Przedstawiając moment, który „ma się stać” i nie był wcześniej historycznie odnotowany, naturalnie więc przedstawiam go tu i teraz. W mojej pracy jedynym elementem demaskującym i historycznym jest symboliczna korona cierniowa, niejako uwidaczniająca się jedynie dzięki zabiegowi „zrobienia” zdjęcia. Jakby sam noszący nie czuł jej ciężaru, nie różnił się niczym od pozostałych postaci. Taki zabieg formalny może mieć swoje uzasadnienie w momentach współcześnie towarzyszących objawieniom.

Osobą „grającą” Jezusa postanowiłam zrobić mojego brata Krzysztofa, wśród wielu powodów do najważniejszych wliczam znaczenie jego imienia z greckiego Christophoros co znaczy „ten, który niesie Chrystusa”.

Parousia